pusty fotel

Dziś o pustym fotelu …. i jego kuszeniu.Kuszeniu by sobie tak w nim niby na chwilkę , niby na momencik przysiąść , zasiąść , rozgościć się . I tak już pozostać niestety na dłuższy c z a s . A czas ten spędzić na milion możliwych sposobów. Można drapać kota za uchem , czytać książki , pić kawę lub gapić się w okno … i  tak bez k o ń c a .

I w końcu kuszenie fotela zamienia się w  n i e z n o ś n ą  niewygodę bezsilności – w drapiącego kota , przeczytaną książkę , zimną kawę i ulewę za oknem . I wtedy f o t e l  znowu staje się pusty… Może to i dobrze ? Przecież nie można całego życia przesiedzieć w choćby nie wiem jak wygodnym fotelu .

~~mumin

Advertisements

Jedna odpowiedź to “pusty fotel”

  1. ładne i refleksyjne… proponuje tylko by autor sie jednak podpisywał ;)… jestem zwolenniczką, gdy autorzy zostawiają swój ślad pod słowami, które popełnili.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: