_spacerując_wśród_jesiennych_liści_

Dziś sobota. A w soboty mumin zwykł się snuć sam lub z Sistą po różnorakich przestrzeniach miejskich z aparatem w łapkach i cykać co popadnie. Cyknęłam więc niebo , wintydżowy pierścień rodzinny , pałac Pszczyński ( po raz setny ) oraz odnóże drzewa leżące smętnie na schodach.  W parku jak zwykle plaga młodych poślubionych w białych sukniach i garniturach , wyginających śmiało ciała do obiektywów fotografów bardziej lub mniej szalonych .

Czekam jeszcze tylko na sesję w stawie z nenufarami , niczym scena z „Nocy i Dni” ,  bo wszystko inne już było, łącznie ze wspinaczką na mury pałacu , jazdę konną , jazdą dorożką , limuzyną  , lotem balonem itp. itd…

Na koniec kreatywne wykorzystanie przeminiętych z wiatrem czerwonych liści rododendronu , mogących służyć zarówno jako okład na spuchnięte poimprezowo oczęta jak i krzywo wystające zza mumina uszo-różki. Generalnie zabawy z listkami było co nie miara , łącznie z wtykaniem ich w nos i uszy czego na zdjęciach na szczęście nie ma i nie będzie .

I jeszcze wam napiszę że : pierścionek – wintydż / szal – H&M żeby było „szafiarsko” .

Reklamy

Jedna odpowiedź to “_spacerując_wśród_jesiennych_liści_”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: