Archive for the zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne Category

na_całej_połaci_śnieg

Posted in zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne on Grudzień 4, 2010 by playacool

Parę zdjęć z mojej okolicy …

Zimowy schyłek słońca wśród ośnieżonych pól …

-16 stopni kryształowego powietrza …

foto : mumin & Ciocia I

z_innej_(kociej)_beczki

Posted in zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne on Grudzień 3, 2010 by playacool

Łaciacz.

Kot domowo – kaloryferowo – parapetowy.

Chętnie pozuje do zdjęć , gubi kłaki , wymachuje wąsami , zamiast miałczeć mówi „E!”  , skacze na klamki w celu otwarcia sobie drzwi i lubi kocie pyszności.

Polecam takiego kota na zimę gdyż mruczy zacnie , świetnie grzeje stopy , jest w miarę nieskomplikowany w obsłudze , ma długi termin ważności a baterie ( KittyKat , Whiskas i inne pieruństwa ) są dostępne w miarę wszędzie i w miarę tanio : )

 

model: Łaciacz / foto: ja czyli Mumin

 

autumn_photos

Posted in zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne on Październik 21, 2010 by playacool

Urok , magia , barwy przeplatane słońcem i cieniem , szelest morza liści …

Taka jesien mogłaby trwać wiecznie…

zdjęcia : mumin

in_my_place

Posted in z szafy wzięte, zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne, ładne rzeczy ! on Październik 16, 2010 by playacool

Parę ujęć chwil spędzanych w spokoju w moim pokoju.

W ciepełku , z miękkim kocem , mruczącym kotem , jaśniejącymi światełkami nad głową.

Lakier cierpliwie czeka żeby pokryć paznokcie migotliwym blaskiem, który parę dni poźniej odpryśnie w niebyt.

Na półce moi gejfriendzi Bert i Ernie , na łóżku wilk podgryza … no właśnie , co on gryzie ? Ktoś ma jakiś pomysł co widnieje obok wilka na pościeli z Ikei?

No nic , wracam leniuchować z Terrym P. i jego „Łups!” Miłego wieczoru.

foto:mumin

_spacerując_wśród_jesiennych_liści_

Posted in z szafy wzięte, zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne, ładne rzeczy ! with tags , on Wrzesień 18, 2010 by playacool

Dziś sobota. A w soboty mumin zwykł się snuć sam lub z Sistą po różnorakich przestrzeniach miejskich z aparatem w łapkach i cykać co popadnie. Cyknęłam więc niebo , wintydżowy pierścień rodzinny , pałac Pszczyński ( po raz setny ) oraz odnóże drzewa leżące smętnie na schodach.  W parku jak zwykle plaga młodych poślubionych w białych sukniach i garniturach , wyginających śmiało ciała do obiektywów fotografów bardziej lub mniej szalonych .

Czekam jeszcze tylko na sesję w stawie z nenufarami , niczym scena z „Nocy i Dni” ,  bo wszystko inne już było, łącznie ze wspinaczką na mury pałacu , jazdę konną , jazdą dorożką , limuzyną  , lotem balonem itp. itd…

Na koniec kreatywne wykorzystanie przeminiętych z wiatrem czerwonych liści rododendronu , mogących służyć zarówno jako okład na spuchnięte poimprezowo oczęta jak i krzywo wystające zza mumina uszo-różki. Generalnie zabawy z listkami było co nie miara , łącznie z wtykaniem ich w nos i uszy czego na zdjęciach na szczęście nie ma i nie będzie .

I jeszcze wam napiszę że : pierścionek – wintydż / szal – H&M żeby było „szafiarsko” .

_wspomnienie_minionego_lata_

Posted in z szafy wzięte, zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne on Wrzesień 1, 2010 by playacool

Co tu dużo pisać. Wakacje się skończyły , czas wracać powoli do rzeczywistości…

Za oknem leje , wieje , zalewa , zacina , jest zimno  i szaro , chce się spać albo pić kawę z cynamonem .

Gumiaki to jak widać obuw wielce wielofunkcyjny , bo i na plażę dobry i na deszcze ulewne też.

Nacieszcie więc oczy widokiem plaży , morza i  słońca , bo szykują się mroczne dni …

little_trip

Posted in zdjęcia różne: kwadrat_owe i pod_łużne on Lipiec 21, 2010 by playacool

Parę chwil z maleńkiej podróży po niewielkiej części Europy. Trochę Hagi i  Erfurtu ze  szczyptą  Amsterdamu .

Bo jak się już wyprawiać w świat , to tak po cichu , po spokojnemu . I tak się wtopić w miasto a nie jak japoński turysta rzucać  w oczy fleshem.

No więc wtopiłam się w Drezno i jego pyszne lody i dziwne dachy . Zanurzyłam się w uroczych , pustych uliczkach Hagi , zajrzałam do domów bez firanek i zasłon , do domów ze szkła …

W Amsterdamie głośno kibicujące pomarańcze pijące piwo i palące zioło , idące na Museumplein aby doświadczać sromotnej porażki drużyny Holandii.

Do Nemo też zajrzałam ,  a tam przywitały mnie małpki dwugłowe taplające się uroczo w formalince , kopiący prąd i gigabańkizmydła.

Ogólnie albo upał albo burza , albo lody albo sałatka Cesarska , metro/rower/stare trampki , dużo radości i zbyt szybki powrót ….

A zdjęcia robiłam Ja  , mumin 🙂